czwartek, 16 grudnia 2010

Tratatatata...A oto syn Bałwan z rodziny Bałwaniej doczekał się swej premiery :o) Tak jak ja nie lubi marznąć i chodzi w czapce i rękawiczkach...co jest dziwne bo w końcu jest ze śniegu...nie? no w sumie to z filcu...



Bombowy bałwan :o) chociaż dzieci w przedszkolu stwierdziły że to....bocian :o)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz